PL EN


2009 | 5 | 86-96
Article title

Between Scylla and Charybdis? An Attempt to Resolve the Problems Caused by the New Matura and Teacher Training Programmes in Poland.

Authors
Content
Title variants
PL
Co dalej z kolegiami nauczycielskimi?
Languages of publication
EN
Abstracts
EN
In our day and age it is perhaps odd that some students, after 7 years of English, profess to being elementary learners of a language: The Council of Europe suggests that 240 hours of study is enough to progress from A1 to B1. When questioned, most students give in justification the plea ‘but I didn’t learn anything at High School’. But is this really the case? Are high schools really that bad? In 2005 the eclectically translated Supreme Chamber for Control (NIK) conducted an audit of the tuition of Modern Foreign Languages in Poland which had some startling results. Almost half of the schools audited (49.3%) were found to be employing teachers who did not meet the educational and linguistic standards set by the auditor and 85% of institutions were guilty of some kind of irregularity. Even basic issues such as materials were found to be wanting, with 20% using a handbook that was unacceptable or unsuitable for the group. Overall, only 1 in every 7 schools met the requirements set by the auditors. Furthermore, the imminent winding down of the Teacher Training College system in Poland threatens to leave the education system with a greatly reduced pool of potential staff and heavily reliant on the creaking system of University English departments for its teachers. To compound matters, the current system, whilst seemingly demanding and thorough, is wholly inadequate preparation for future teachers. By way of an example, at present it is enough to complete 144 hours of teaching practice in order to become a teacher in high school, but this seemingly impressive figure is highly misleading, since in actual fact it only requires a minimum of 20 hours of independent teaching and one course in methodology – completely inadequate by contemporary European standards. In the UK, for example, trainee teachers complete 6 hours of real teaching practice per week during their course – and this only allows them to attain ‘Qualified Teacher Status’, a full year of work being required before one becomes a true teacher. As a disclaimer, perhaps the best teachers I have met are Polish state school teachers, and ‘Native Speakers’ perhaps the most overrated; but clearly, to paraphrase the Bard, something is rotten in the state of Poland. Where does this problem stem from, and what are the implications for educational policy makers? This paper will address these issues, examine some alternatives and put forward some tentative suggestions and ideas for future discussion.
PL
W naszych czasach wydaje się dziwne, kiedy studenci po siedmiu latach nauki języka angielskiego przyznają się do tego, że znają angielski jedynie na poziomie podstawowym, zwłaszcza że według Rady Europy wystarczy 240 godzin nauki, aby przejść z poziomu A1 na B1. Kiedy pyta się ich, dlaczego tak słabo znają angielski, często tłumaczą: „tak naprawdę nie nauczyłem się niczego w szkole średniej”. Czy naprawdę tak jest? Czy szkoły średnie są na takim niskim poziomie? W 2005 roku Najwyższa Izba Kontroli prowadziła audyt poziomu nauczania języków obcych w polskich szkołach. Wyniki były zaskakujące. Okazało się, że prawie połowa szkół (49,3%), w których przeprowadzono audyt, zatrudnia nauczycieli niespełniających ministerialnych i lingwistycznych wymogów, założonych przez audytorów. Oprócz tego aż 85% instytucji nie w pełni spełniła ministerialne wymogi. Nawet w sprawach najbardziej podstawowych również były braki: 20% szkół korzystało z nieodpowiednich podręczników. W sumie tylko jedna z siedmiu szkół spełniła ministerialne wymogi. Poza tym zapowiadane zamykanie kolegiów nauczycielskich najprawdopodobniej będzie skutkowało tym, że zapotrzebowanie na nauczycieli nie będzie zrealizowane i zostawi kształcenie przyszłych anglistów w niepewnych rękach wydziałów filologii angielskiej. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ obecny system kształcenia anglistów, choć wymagający i dokładny, nie zapewnia odpowiedniego przygotowania przyszłych nauczycieli. Na przykład obecnie wystarczy zrealizować jedynie 144 godzin praktyki, aby być nauczycielem w szkole średniej, co może wyglądać imponująco, ale jest mylące, gdyż jedynie 20 godzin to samodzielnie prowadzone lekcje i jeden kurs z metodologii, co jest kompletnie niezgodne ze standardami europejskimi. W Wielkiej Brytanii, na przykład, praktykanci muszą zrealizować sześć godzin dydaktycznych tygodniowo, co pozwala im uzyskać „status wykwalifikowanego nauczyciela”. Aby zostać samodzielnym nauczycielem, muszą jeszcze pracować jeszcze rok. Nie zmienia to faktu, że najlepsi nauczyciele, jakich kiedykolwiek poznałem, to angliści w szkołach państwowych i „native speakerzy”, choć ci ostatni najbardziej przecenieni. Skąd się bierze ten problem i jakie są jego konsekwencje dla tych, którzy tworzą prawa? W niniejszym artykule postaram się opowiedzieć na te pytania i sformułować sugestie przydatne w dalszej dyskusji na ten temat.
Year
Issue
5
Pages
86-96
Physical description
Contributors
author
References
Document Type
Publication order reference
Identifiers
YADDA identifier
bwmeta1.element.desklight-795d115c-4efd-4613-8253-9303fcc052cb
JavaScript is turned off in your web browser. Turn it on to take full advantage of this site, then refresh the page.