PL EN


2020 | 74 | 1-2 (328-329) | 85-91
Article title

Gorączka i popiół. O Muzeum Sztuki Zdeponowanej Roberta Kuśmirowskiego

Title variants
EN
Fever and Ashes. Robert Kuśmirowski’s Museum of Deposited Art
Languages of publication
PL
Abstracts
PL
Zdaniem Paula Ricoeura „do archiwizowania nadają się wszelkiego rodzaju ślady”, pośród których wymienia także urny. W „Muzeum Sztuki Zdeponowanej” Roberta Kuśmirowskiego, nazywanym czasem „kolumbarium sztuki”, do urn składa się komisyjnie spopielone dzieła – niepotrzebne, nieudane, nieoglądane, zapomniane, małych przegranych świata sztuki. „Ja tylko chcę o nie zadbać – mówi artysta – wydobyć z niebytu i jakoś zachować w pamięci. Przy odpowiedniej opiece teoretycznej i konceptualnej one nic nie tracą, tylko zmieniają swoje parametry”. Zachowuje się ich szczątki, sporządza protokół zniszczenia, zakłada akta. Projekt Kuśmirowskiego – swego rodzaju muzeum wyobraźni ponoszącej klęskę w konfrontacji ze skalą dzisiejszej artystycznej nadprodukcji – to instytucja ekstremalna, w której szaleństwo katalogowania i przymus upamiętniania ostatecznie wyparły cel zdawałoby się podstawowy: zachowanie samego dzieła. Ceną muzealizacji jest tu zgoda na fizyczne unicestwienie pracy; żeby ocalić od zapomnienia, trzeba zniszczyć. Wbrew obawom Jeana Claira zgłaszanym wobec muzeów, w których zamiast „obecności, znajdujemy pustkę”, ta ostatnia zdaje się być dziś jakimś rozwiązaniem. „Deponować” to w końcu także składać do grobu, ale nie bez nadziei. Kuśmirowski zdaje się nawoływać wszelkich pariasów sztuki słowami Pierre’a Nora „Archiwizujcie, archiwizujcie, zawsze coś z tego zostanie!”.
EN
According to Paul Ricoeur all sorts of traces are suitable for archivisation; among them he mentioned also urns. In Robert Kuśmirowski’s “Museum of Deposited Art”, sometimes known as the “art columbarium”, urns are used for storing works of art – unrequired, unsuccessful, unexamined, forgotten, small losers in the world of art – cremated in the presence of a committee. “I only wish to take care of them – declares the artist – to extract them from non-existence and to somehow preserve them in memory. With suitable theoretical and conceptual care they lose nothing and merely change their parameters”. The Museum preserves the remnants, writes a destruction protocol, and keeps records. The Kuśmirowski project – a sui generis museum of the imagination defeated in a confrontation with the scale of present-day artistic production – is an extreme institution, in which it would seem that the frenzy of cataloguing and compulsory commemoration had ultimately ousted the seemingly fundamental purpose: in order to save from oblivion one has to destroy. Contrary to other fears expressed by Jean Clair and addressed to museums in which instead of presence we find emptiness, the latter appears to be some sort of a solution. After all, to deposit also means to place in a grave, but not without hope. Kuśmirowski appears to refer to the great pariahs of art by citing Pierre Nora: “Archive as much as you like: something will always be left!”.
Year
Volume
74
Pages
85-91
Physical description
Contributors
References
Document Type
Publication order reference
Identifiers
YADDA identifier
bwmeta1.element.desklight-c8f77a5b-28a1-4977-80a2-17a3652c8464
JavaScript is turned off in your web browser. Turn it on to take full advantage of this site, then refresh the page.