This article is an attemptto presentthe Cuban government policy towards artists and intellectual circles after 1959. The cultural policy of the Cuban regime focused on adjusting all intellectual and artistic activity to the only valid ideology. In the years 1959-1965, the artists and intellectuals were compelled to join institutions controlled by the government. The freedom of thought and creation was subordinated to the dictate of the State: defense of revolution and construction of socialism. Individuals unwillingto cooperate, distantfrom the ideał of the "revolutionary subject” or demonstrating critical attitude automatically became interior enemies that were persecuted and obliged to obey. In the end of the 1980’s, with the fali of the social- ist błock, the hope for changes arose in Cuba. In response to awakening of intellectuals and dissidents, the government tightened the system of repression: in the Law 88, enacted in 1999, further sanctions against freedom of communication were introduced. The government increased persecution of independent journalists, human rights activists and authors of independent cultural initiatives. In 2003, 75 dissidents - most of them promoters of the Varela Project and members of the Movimiento Cristiano Liberación - were arrested and sentenced to many years of imprisonment under the Law 88. The assuming of power by Raul Castro in July 2006 did notbring any change; on the contrary, persecutions were intensified. There is a growing number of Cubans sentenced on the charge of a "precriminal social danger”. In view of this, the government’s tolerance of marginal opposition in the "besieged fortress” - paradoxcally - may be simultaneously used as another method of spreading terror among Cuban citizens.
Kuba jest jednym z najważniejszych regionów turystyki wypoczynkowej na świecie, charakteryzujesię bardzo dużą atrakcyjnością przyrodniczą i pozaprzyrodniczą. Ma bardzo dobre zagospodarowanieturystyczne, które tworzą w większości hotele all inclusive, kontrolowane ekonomicznie przezkubańskie spółki z kapitałem mieszanym. Po rozpadzie ZSRR Kuba stanęła w obliczu ostrego kryzysuekonomicznego, co spowodowało zmiany w jej systemie gospodarczym. Najważniejszą z nichbyło wyrażenie zgody na prowadzenie działalności gospodarczej (samozatrudnienie) w branży turystycznej.Głównym celem niniejszego opracowania jest próba określenia uwarunkowań wpływającychna kształtowanie się postaw przedsiębiorczych ludności miejscowej w regionach o różnym poziomiewykształcenia funkcji turystycznej. Analizę poszerzono o klasyfikację różnych form gospodarczejdziałalności.
Warto zadać sobie pytanie, co zdaniem inte-lektualnych i politycznych elit kubańskich kryje się pod terminem socjalizm. Jeśli mamy na myśli system sprawowania władzy – socjalizm oznacza lojalność obywateli wobec przywódców i określo-nej spuścizny politycznej. Z ideologicznego pun-ktu widzenia bycie socjalistą oznacza wiarę w "wyższość" tego systemu, zwłaszcza w zakresie sprawiedliwości społecznej, nad konkurencyjnymi ideologiami - kapitalizmem i demokracją. Konstytucja kubańska z 1992 roku, z po-prawkami z 2002 r., stanowi, że "socjalizm jest nieodwołalny", ale nigdzie nie definiuje tego poję-cia. Biorąc pod uwagę strukturę konstytucyjną ustroju, można sądzić, że socjalizm oznacza sys-tem monopartyjny, gospodarkę centralnie stero-waną oraz ideologię marksistowsko-leninowsko-martiańską. Ale te cechy ustroju też nie wyczerpu-ją znaczenia terminu, jako że, z teoretycznego punktu widzenia, można by nazwać socjalistami również i tych, którzy akceptują, w niewielkim za-kresie, prywatyzację gospodarki czy też tych, któ-rzy wyznają inny rodzaj marksizmu niż ten nieja-sno zdefiniowany w konstytucji. Ze wszech miar konieczne staje się zatem staranne zdefiniowanie pojęcia socjalizmu.
W 1950 roku odbyła się premiera filmu Aki-ro Kurosawy Rashomon, którego mroczna fabuła rozgrywa się w XII w., a jego czterej bohaterowie uczestniczą w przerażającej zbrodni i każdy z nich przedstawia własną, sprzeczną z opowieścią in-nych, wersję wydarzeń. Dla przedstawienia obec-nej sytuacji na Kubie oraz możliwych kierunków jej rozwoju, wskazane byłoby być może przyjęcie sposobu narracji japońskiego reżysera i wczucie się w rolę głównych bohaterów tego niekończące-go się dramatu.
Kuba od dziesięcioleci stanowi jeden z punktów odniesienia w studiach latynoamerykańskich i kwestiach związanych z relacjami Unia Europejska – Ameryka Łacińska. Jest wiele czynników, które się do tego przyczyniają. Jednym z elementów jest geopolityczne położenie wyspy. Już w czasach kolonialnych była traktowana przez Hiszpanię jako symboliczny klucz do Nowego Świata. Jej obecna trudna sytuacja polityczna i gospodarcza oraz przejawy łamania praw człowieka stanowią kolejną przesłankę do intensywnego zainteresowania UE promocją wartości demokratycznych w tym kraju. Jednocześnie drzemiący potencjał ekonomiczny i oczekiwanie rychłych zmian politycznych przyciągają uwagę inwestorów zagranicznych. Z tego powodu można mówić o niegasnącym zainteresowaniu tym państwem głównych aktorów stosunków międzynarodowych (USA, krajów Unii Europejskiej, Rosji Chin i ostatnio – Brazylii). Tekst przedstawia nowy projekt badawczy.
W 1950 roku odbyła się premiera filmu Aki-ro Kurosawy Rashomon, którego mroczna fabuła rozgrywa się w XII w., a jego czterej bohaterowie uczestniczą w przerażającej zbrodni i każdy z nich przedstawia własną, sprzeczną z opowieścią in-nych, wersję wydarzeń. Dla przedstawienia obec-nej sytuacji na Kubie oraz możliwych kierunków jej rozwoju, wskazane byłoby być może przyjęcie sposobu narracji japońskiego reżysera i wczucie się w rolę głównych bohaterów tego niekończące-go się dramatu.
Aby uniknąć politycznej fikcji, próba jakiegokolwiek przybliżenia wizyty Benedykta XVI na Kubę, wymaga zastosowania analizy porównawczej, w której obecna będzie również historia z metaopowiadaniem. Punktem odniesienia w takiej analizie jest oczywiście wizyta Jana Pawła II na tej karaibskiej wyspie (21-25 stycznia 1998 r.) i jej wpływ na klimat polityczny i religijny tego kraju – ostatniego chyba, w którym przez prawie dwie dekady (lata 1976-1992), mieliśmy do czynienia z tzw. wojującym ateizmem, zalegalizowanym i traktowanym jako racja stanu w ramach obowiązującej konstytucji.
Rok 1967 był dziewiątym rokiem rewolucji na Kubie, która właśnie wówczas weszła w apo-geum swego radykalizmu. Na wyspie ogłoszono budowę "socjalizmu i komunizmu jednocześnie" oraz zadekretowano przewagę "bodźców moral-nych" nad "materialnymi bodźcami zainteresowa-nia" robotników. Hawana pretendowała do miana światowej stolicy walki antyimperialistycznej i na-rodowowyzwoleńczej, a udzielając wsparcia ru-chom partyzanckim na kontynencie, dążyła do wzniecenia rewolucji mającej ogarnąć całą Ame-rykę Łacińską
Aby uniknąć politycznej fikcji, próba jakiegokolwiek przybliżenia wizyty Benedykta XVI na Kubę, wymaga zastosowania analizy porównawczej, w której obecna będzie również historia z metaopowiadaniem. Punktem odniesienia w takiej analizie jest oczywiście wizyta Jana Pawła II na tej karaibskiej wyspie (21-25 stycznia 1998 r.) i jej wpływ na klimat polityczny i religijny tego kraju – ostatniego chyba, w którym przez prawie dwie dekady (lata 1976-1992), mieliśmy do czynienia z tzw. wojującym ateizmem, zalegalizowanym i traktowanym jako racja stanu w ramach obowiązującej konstytucji.
Warto zadać sobie pytanie, co zdaniem inte-lektualnych i politycznych elit kubańskich kryje się pod terminem socjalizm. Jeśli mamy na myśli system sprawowania władzy – socjalizm oznacza lojalność obywateli wobec przywódców i określo-nej spuścizny politycznej. Z ideologicznego pun-ktu widzenia bycie socjalistą oznacza wiarę w "wyższość" tego systemu, zwłaszcza w zakresie sprawiedliwości społecznej, nad konkurencyjnymi ideologiami - kapitalizmem i demokracją. Konstytucja kubańska z 1992 roku, z po-prawkami z 2002 r., stanowi, że "socjalizm jest nieodwołalny", ale nigdzie nie definiuje tego poję-cia. Biorąc pod uwagę strukturę konstytucyjną ustroju, można sądzić, że socjalizm oznacza sys-tem monopartyjny, gospodarkę centralnie stero-waną oraz ideologię marksistowsko-leninowsko-martiańską. Ale te cechy ustroju też nie wyczerpu-ją znaczenia terminu, jako że, z teoretycznego punktu widzenia, można by nazwać socjalistami również i tych, którzy akceptują, w niewielkim za-kresie, prywatyzację gospodarki czy też tych, któ-rzy wyznają inny rodzaj marksizmu niż ten nieja-sno zdefiniowany w konstytucji. Ze wszech miar konieczne staje się zatem staranne zdefiniowanie pojęcia socjalizmu.
Kuba od dziesięcioleci stanowi jeden z punktów odniesienia w studiach latynoamerykańskich i kwestiach związanych z relacjami Unia Europejska – Ameryka Łacińska. Jest wiele czynników, które się do tego przyczyniają. Jednym z elementów jest geopolityczne położenie wyspy. Już w czasach kolonialnych była traktowana przez Hiszpanię jako symboliczny klucz do Nowego Świata. Jej obecna trudna sytuacja polityczna i gospodarcza oraz przejawy łamania praw człowieka stanowią kolejną przesłankę do intensywnego zainteresowania UE promocją wartości demokratycznych w tym kraju. Jednocześnie drzemiący potencjał ekonomiczny i oczekiwanie rychłych zmian politycznych przyciągają uwagę inwestorów zagranicznych. Z tego powodu można mówić o niegasnącym zainteresowaniu tym państwem głównych aktorów stosunków międzynarodowych (USA, krajów Unii Europejskiej, Rosji Chin i ostatnio – Brazylii). Tekst przedstawia nowy projekt badawczy.
Rok 1967 był dziewiątym rokiem rewolucji na Kubie, która właśnie wówczas weszła w apo-geum swego radykalizmu. Na wyspie ogłoszono budowę "socjalizmu i komunizmu jednocześnie" oraz zadekretowano przewagę "bodźców moral-nych" nad "materialnymi bodźcami zainteresowa-nia" robotników. Hawana pretendowała do miana światowej stolicy walki antyimperialistycznej i na-rodowowyzwoleńczej, a udzielając wsparcia ru-chom partyzanckim na kontynencie, dążyła do wzniecenia rewolucji mającej ogarnąć całą Ame-rykę Łacińską
JavaScript is turned off in your web browser. Turn it on to take full advantage of this site, then refresh the page.